Deszczowy chłopiec - historia Jędrka - chłopca chorego na autyzm

Temat: Mój wiejski ogródek ;)
Proooooooooooooooooooooszę Was!!! Jaka wiosna????? Jakie ....kwiatki?? Jakie ptaki wracające do domu na wiosnę???? ))

W moim ogródku...jeszcze ZIMA!!! No dobrze, nie taka sroga, nie śnieżna..
Ale trawnik w połowie zamarznięty, a na obrzeżach... śnieg!!!. Krokusy i tulipany mają raptem 2-3 cm wysokości!! Cedr ...cały żółty!!! Róże pienne.. aż boję się pomyśleć!!!

No dobrze, nie powinnam narzekac po wielomiesięcznej nieobecności na forum.. więc powiem, że storki kwitną za to jak należy

Pozdrawiam
Padawan
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=102



Temat: Róże - portrety
Herbi, wszystkie Twoje róże sa cudowne. Gdy je ujrzałem poprawił sie mi humor i nie moge doczekac się lata. Czy ta róża z zółto-pomarańczowymi kwiatami (WIELOBARWNA* ) to pienna, rabatowa czy może wielkokwiatowa???
Wiem, że napewno wkładasz dużo czasu w ich pielęgnacje...ale efekty masz fantastyczne!!!
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=1355


Temat: Zagadka - jak sie nazywa ?
Jasne, że się da formować. Po prostu, usuwasz boczne pędy, zostawiając najgrubszy i dopiero od pewnej wysokości pozwalasz jej na swobodny rozrost. A palik( ten ogołocony pęd) na zimę patulisz, jak różę pienną.
Zresztą budlej ama chyba najszybsze przyrosty z krzewów kwitnących. Ta, posadzona na słonecznym miejscu, teraz w drugim roku życia ma pędy o średnicy 3 cm! i mimo ostrego cięcia na 30 cm, jest wysoka na 2 metry!

Mam też, niemal; czarną ( ciemny fiolet) Knight Night dwupędową i natchniona obrazkiem, zrobię z niej drzewko :-)
Inne odmiany pozostaną krzaczaste, bo mają za zadanie maskowanie ogrodzenia i osłone przed przechodniami.
A żółta - dopiero pierwszy raz będzie kwitła :P
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=87470


Temat: skimia i kalmia
Jestem ciekawa jak przezimują moje skimmie. Udało mi się kupić odmianę męską tylko z kwiatami i mocno zdewastowaną, damską z owockami.
Ta wymeczona i wypalona słońcem na placu ogrodniczym, już do jesieni wypuściła trochę nowych liści i zregenerowała się - zółte liście zzieleniały, a poparzone, opadły.
Teraz jestem ciekawa jak w ten inwersji zimna, poradzą sobie pośród rh. :D
Dzisiejszy śnieg stopniał, na dworze zrobiła się plucha, a ziemia namokła niczym gąbka, trwanik zapada się dobre 3-4 cm!
Róze pienne już w gąbkach hydraulicznych, ale korony czekają jeszcze na mrozy i opadnięcie liści, dopiero wtedy będę patuliła góry róż.
A okrycie dla rh czeka na konkretną zimę - teraz niebne podlewanie, by rośliny dobrze namokły przed tęgimi mrozami :lol:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=94686


Temat: Ogrodowe i wykończeniowe perypetie Ani i Bartka
Zakwitła już też żółta róża pienna. Ta w dodatku przepięknie i intensywnie pachnie :lol:

Opaska wkoło domu skończona. Rabatka tulipanowa urządzona (nie mogę się doczekać wiosny!). Drzewka owocowe przycięte i podwiązane. Dwa nowe iglaki- srebrne świerki "wyrosły" na rabatce iglakowej mojego męża :wink: Szykowaliśmy się do zrobienia podbitki ale stanęło inaczej: ROBIMY ODBIÓR BUDYNKU. Można będzie odsetki od kredytu odliczać i prąd będzie tańszy, no i w końcu będziemy pełnymi gębami u siebie :lol: :lol:

Kora rośnie jak na drożdzach, a milusia jest niesamowicie. Zawsze gdy nam widzi galopem biegnie na przywitanie i pieszczoszki. Rano gdy któreś z nas idzie z miską do jej kojca, najpierw są przytulanki, pieszczoszki i skrobanie po brzuszku a potem dopiero jedzenie :lol:
Takie ma priorytety ta nasza córuś :wink:
Wczoraj ganiałam się z nią po ogrodzie. Skubana gania za patykami i nawet sama z siebie przynosi i kładzie przede mną :lol: Ja zmęczyłam się szybciej niż ona :oops: :lol:

Rudek też nie przestaje być kochany, choć zakapior z niego straszny rośnie. Zaczepia wszystko i każdego, nie popuści :lol: Ale potem ładuje mi się na kolana na kanapie i grzejąc niesamowicie słodko mruczy zasypiając :lol:

A ja mam niestety mnóstwo pracy - co widać po częstotliwości mojego bywania na forum ostatnio :wink:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=19375


Temat: Ogrodowe i wykończeniowe perypetie Ani i Bartka
Wczoraj był pracowity dzień.
Ja z ojcem posadziłam cztery róze pnące przy furtce ogrodowej. Dwie czerwone i dwie łososiowe. Na krzyż. Chyba będzie ładnie :lol: Bartek im dorobi drewniany stelażyk, który pomalujemy na kolor płotu- mahoń.

Bartek z ekipą za to cały wczorajszy dzień przesiedział na dachu. Chłopaki robili poprawki, bo nam przy kominach ciekło. Teraz już powinno być dobrze. Poprawili też montaż kaloryferka w wiatrołapie (mała wyrwa tam była w ścianie). A potem ja z Bartkiem w tym wiatrołapie położyliśmy listwy przyścienne. Bartek tak się rozpędził, że pociągnął listwami też brakujący fragment salonu.
Powoli robi się u nas Kanada :lol: :lol: :wink:

Różyczki pienne na klombie wciąż kwitną jak oszalałe. Różowa ma mnóstwo kwiatów, żółta trzy, ale ogromne, pękate i bardzo silnie pachnące (codziennie gdy wracam z pracy wtykam w nie nos :lol: ), a teraz ruszyła też purpurowa, która przez dłuższy czas nie mogła się zdecydować, czy kwitnąć :wink: Ale jednak zdecydowała, że to zrobi :lol: :lol:

Kora rośnie i broi. Rudek rośnie i broi...
Charakterne te nasze zwierzaki że aż strach! :lol:
Rudek wczoraj przesiedział cały dzień z Panami na dachu. Łaził tam i spowrotem, śmigał po stromych połaciach jakby się na dachu urodził :wink: W pewnej chwili ponoć miał zakusy na skoki na daszek domku ogrodowego :wink:
Nic dziwnego, że wieczorem padł i zasnął jak zabity, więc cichutko niesamowicie było jak my się kładliśmy :lol:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=19375


Temat: Róża 'Fresia'
Róża 'Fresia'
  'Fresia' należy do grupy róż wielokwiatowych, które cechuje pokrój zwarty i wniesiony.

Kwiaty tej różyżółte i co ważne nie tracą koloru podczas kwitnienia, w miarę dojrzewania. Pojawiają się w czerwcu, a kwitnienie powtarzają aż do późnej jesieni. S niewielkie (około 8 cm średnicy), jednakże bardzo przyjemnie, intensywnie pachną.

'Fresia' doskonale prezentuje się w nasadzeniach pojedynczych, kompozycjach z innymi kwiatami, jako krzew na żywopłoty. W wersji piennej i pnącej coraz częściej widywana jest, gości w przydomowych ogródkach.

Przez ogrodników wybierana głównie ze względu na łatwość w uprawie, niewielkie wymagania co do miejsca (słoneczne, półcieniste) oraz gleby (typowa dla róż). 'Fresia' ponadto dobrze radzi sobie ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi - kilkudniową suszą oraz przymrozkami. Na zimę warto ją okryć igliwiem, włókniną lub okopać. Co więcej - rzadko bywa atakowana przez szkodniki i choroby roślin.
Źródło: kwiatyl.pl/showthread.php?t=502


Temat: Mój kawałek nieba
Mój ogród pomału wraca do życia ,w pełni kwitnienia piwonia,liliowiec zólty, róża pienna i żurawka.Mam cztery a kwitnie jedna ,chyba zaszkodziło im przesadzanie.
Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=1556


Temat: Róże - portrety

Herbi, wszystkie Twoje róże sa cudowne. Gdy je ujrzałem poprawił sie mi humor i nie moge doczekac się lata. Czy ta róża z zółto-pomarańczowymi kwiatami (WIELOBARWNA* ) to pienna, rabatowa czy może wielkokwiatowa???
Wiem, że napewno wkładasz dużo czasu w ich pielęgnacje...ale efekty masz fantastyczne!!!


Witam wszystkich miłośników róz
Fajnie Petrus że tak na Ciebie działają te piękne kwiaty. Nazwy tej "wielobarwnej" nie znam bo otrzymałem ją bez etykiety na imieniny. Wygląda mi na wielokwiatową Pogooglowałem i też mi przypomina "Rumbę'. Ma też taką wysokość ok. 50cm.

Z etykietowaniem róż na naszym rynku jest fatalnie. Róże angielskie produkowane są np. w szkółce na południe od Konina. A zgadnijcie na jaki rynek są sprzedawane.............
Oczywiście do Niemiec w dziesiatkach tysięcy krzewów. Wyjątkowo kupiłem ja na duzym kiermaszu rolniczo-ogrodniczym w Marszewie k/Pleszewa.

~Petrus na pielęgnację róż nie przeznaczam aż tak wiele czasu. To moze być kłopotliwe tylko dla tych co zaczynają "zabawę" z ogrodem. Właściwie praca jest na początku wiosny i potem jesienią. Na moje 30 krzewów wychodzi to 2-4 dni w roku. Oczywiście podlewanie kiedy trzeba, a właściwie tylko w czasie suszy, (akurat ja mam wysoki poziom wód gruntowych i pewne zacienienie) nawożenie b. ważne i usuwanie przekwitających kwiatów.
Róze na pewno nie są tak bezproblemowe jak wszędobylskie iglaki.

Warto jednak zacząć od kilku krzewów i efekt na wiosnę murowany. Pózniej można stopniowo rozszerzać i asortyment i ilość krzewów. Polecam szczególnie róże angielskie bo jak mówią znawcy: "łączą one romantyczne, staroświeckie kształty kwiatów i zapachy z jakością nowoczesnych wytrzymałych róż ogrodowych.
(Wymagające są róże pnące. Do piennych nawet nie podchodzę.)

róze doskonale komponują się z bylinami, jak to widać na załączonym zdjęciu.
Ile widzicie tu krzewów róż? Ja naliczyłem się 6. Na dole bliżej lewego rogu - domniemana "Rumba":

Źródło: forum.poradnikogrodniczy.pl/viewtopic.php?t=1355




Szablon by Sliffka (© Deszczowy chłopiec - historia Jędrka - chłopca chorego na autyzm)